Jestem za blisko, żeby Wam się śnic...

12.09.2011

Dygu dyg

No oczywiście, że na co dzień rzadko doceniamy to co mamy. I oczywiście, że jak już nie mamy tego to wtedy oh co to za wartość była. Niefajnie jej z tym.
Znajdźmy więc słowa pocieszenia, hmmm. Utrata wyfajnia sprawy. Oblepia błyszczącym lukrem, pysznym, nawet jeśli nadzienie jest niejadalne. Kiedy jest już za późno...wystarczyło by samo lizanie słodkiego, bez dochodzenia do gorzkości. I zawsze wydaje nam się, że to było by możliwe, gdyby tak czas pomylił się, z raz i zaczął maszerować do tyłu. Oczywiście do momentu który wskażemy mu paluszkiem. Czy na pewno byłby to właściwy moment? Może polećmy Jej film 'Mr Nobody' i zakończmy komentarz?
...................................................
Darowanemu życiu nie zagląda się w paszczę!

7.09.2011

30.08.2011

Postęp

Nalegałam aby rozwiesić to pranie. Ty też. Tak sobie nalegaliśmy przez chwile. Pewnie pomyślałeś, że lubię dotykać Twoje gacie galotki....a ja po prostu nie lubię kiedy dotykasz moje.o!